Narodziny limitowanej kolekcji

Oto historia powstania pierwszej serii piór z damasceńskiej stali. Historia tego, jak wszystko się zaczęło i jak ta droga trwa do dziś.

Zanim mogłem zaprezentować światu limitowaną serię najbardziej luksusowych piór, jakie kiedykolwiek powstały w mojej pracowni, minęły niemal dwa lata. Dlaczego właśnie pióra z damasceńskiej stali i dlaczego trwało to tak długo? Mojemu przyjacielowi Vladimírowi Kovářowi, właścicielowi odnoszącej sukcesy firmy IT, a jednocześnie osobie regularnie pojawiającej się w czeskim rankingu najbogatszych ludzi magazynu Forbes, zaproponowałem moje „drewniane pióra” jako prezenty dla jego pracowników lub klientów. Vladimír lubi pióra – kolekcjonuje egzemplarze jednej światowej marki i również obdarowuje nimi swoich menedżerów. Są to prezenty z wyższej półki cenowej, do której moje pióra w tamtym czasie jeszcze się nie zaliczały. W ofercie miałem wtedy „jedynie” pióra drewniane uzupełnione metalowymi komponentami. Moja praca z drewnem bardzo mu się jednak podobała i potrafił ją docenić. Tak subtelnie dał mi do zrozumienia, że metalowe elementy w moich piórach jako kolekcjoner uważa za dość zwyczajne, zwłaszcza w porównaniu z wysokim poziomem pracy z drewnem, który – jego zdaniem – prezentuję.

Vladimír pokazał mi kilka ręcznie wykonanych noży z damasceńskiej stali, mówiąc, że to z kolei doskonała praca z metalem. I rzeczywiście – była to perfekcyjna robota. Niedługo później poprosiłem go o kontakt do nożownika z pytaniem, czy damasceńską stal da się toczyć na tokarce. Vladimír był tym pomysłem tak samo zachwycony jak ja i od razu zamówił pierwszy egzemplarz. Na ten jednak musiał jeszcze trochę poczekać.

Dopiero po kilku miesiącach miałem dopracowany design pióra oraz modele 3D. Przeglądałem rysunki techniczne i szukałem kogoś, kto pomógłby mi z toczeniem elementów. Podczas spotkań w firmach produkcyjnych słyszałem jednak, że czymś takim się nie zajmują albo że nie wiedzą, kto mógłby to wykonać. Ci, którzy potrafili toczyć, z kolei nie mieli doświadczenia z damasceńską stalą. To w końcu materiał typowo nożowniczy, rzadko spotykany w obróbce precyzyjnej. Wielu nie rozumiało też, dlaczego w ogóle chcę wykonywać elementy pióra z damasceńskiej stali. Mimo to udało się – byłem znów o krok bliżej.

Po pół roku zacząłem poszukiwania materiałów firmy Damasteel. Ich stal jest niesamowita, ale również bardzo droga, dlatego testowałem też inne materiały. Kupowałem próbki i przeprowadzałem testy, jednak pojawiały się problemy z korozją, niewystarczającą jakością, spawami warstw lub ich rozwarstwianiem. Ostatecznie zdecydowałem się na stal Damasteel, z której znany nożownik – autor noży, które podziwiałem u Vladimíra – tworzył niesamowite rzeczy: od noży, przez zegarki, aż po inne dzieła sztuki.

0,7 – 1,4 roku

0,7 – 1,4 roku

W końcu miałem doskonały materiał i mogłem rozpocząć współpracę z firmą produkcyjną. Dopasowywałem rysunki techniczne oraz procesy produkcyjne, konsultowałem każdy detail z producentem i z niecierpliwością czekałem na pierwszy prototyp, który odpowiadałby mojej wizji. Prototyp musiał zostać doprowadzony do perfekcji, zanim mogłem rozpocząć produkcję piór z wykorzystaniem szlachetnej stali nierdzewnej, brązu, a następnie cenionej damasceńskiej stali najwyższej jakości.

1,4 – 1,8 roku

Konieczne było hartowanie materiału, dlatego szukałem specjalistów, którzy potrafiliby zahartować komponenty zgodnie ze specjalnymi wymaganiami, a jednocześnie nie zmienić precyzyjnych wymiarów ani delikatnych gwintów metalowych elementów pod wpływem wysokiej temperatury. Pierwszy test zakończył się sukcesem. W tym czasie zaprojektowałem również klips pióra i wykonałem jego pierwszy egzemplarz. Opracowałem odpowiednią metodę cięcia klipsa oraz dobrałem właściwą grubość materiału. Powstały pierwsze próbki i dopracowywałem ich wymiary. Zmierzyłem się także z problemem wyginania i pękania klipsów z damasceńskiej stali oraz innymi kwestiami konstrukcyjnymi.

Pozostało już tylko dopracować szlifowanie, obróbkę powierzchni, trawienie kwasem, końcowe polerowanie i finalne wykończenie. W tym etapie pojawiły się również problemy związane z nieoczekiwaną reakcją chemiczną, przez co obawiałem się, że wszystkie wyprodukowane komponenty będę musiał wyrzucić. Na szczęście udało mi się znaleźć rozwiązanie. Ostatecznie wszystko zaczęło do siebie pasować i pierwszy egzemplarz ujrzał światło dzienne.

1,8 – 2 lata

Nie byłbym sobą, gdybym nie wymyślił jeszcze czegoś ekstra. Dla piór przygotowałem specjalne drewniane pudełka z orzecha amerykańskiego, w które pierwotnie chciałem je pakować. Miały klasyczny rozmiar – taki sam jak pudełka używane do pozostałych piór z mojej oferty. Ostatecznie zdecydowałem się jednak pójść dalej i zaprojektować pudełko zupełnie inaczej. Chciałem przekazywać moim klientom pióro jako kompletny zestaw, dlatego stworzyłem duże pudełko z litego dębu, które zawiera wszystko, co do pióra z mojej pracowni należy.

W efekcie otrzymujesz wyjątkowy produkt, za którym stoi długa historia, ogrom pracy i moja osobista satysfakcja z finalnego rezultatu. Dopiero wtedy mogłem uznać dzieło za ukończone…

Gotowe – i przygotowane również dla Vladimíra, który naprowadził mnie na pomysł tworzenia luksusowych piór z tak niezwykłego materiału, jakim bez wątpienia jest stal damasceńska. Dla kogo powstaną kolejne?